niedziela, 11 marca 2012

Gdy była mroźna zima...

Co prawda "tęgie" mrozy już minęły,ale nie mogę się oprzeć pokusie,by sypnąć ziarna sikorkom i obserwować jak kręcą się na karuzeli ze skórki słoniny.



 

A jak na termometrze -25 to żal wszystkiego co żywe...Szkoda i kota co marznie w łapki...


Chłop nie spoczął po wieczornych obrządkach póki wszystkich nie zwoła(kici,kici,kici :D) i do kotłowni nie poznosi za pazuchą.Bo gdzie będzie im najlepiej... ;)





Poranki w czasie zimy mieliśmy urozmaicone porannym pianiem koguta,który z powodu poważnych ran odniesionych w walce z większym kurował się w kotłowni.Czyli koty miały wesoło :D


Większy korzystał ze słońca i z doborowym towarzystwem wygrzewał się w zakątku przy psiej budzie.

Nasz senior Czapi był uprzywilejowany i miał zezwolenie,by spać w garażu.Budy ponadto dociepliła Młoda sianem,a Młody zrobił kotary ze starych ubrań,by nie "wiało pieskom do domów"
Czapi i Maciek korzystają z południowego słońca.




Krowy wesoło pomrukiwały jedząc siano,bo im zima niegroźna. Obora mimo,że stara to docieplona jak tylko się da.
Dobrze,że już najgorsze za nami.Aby do wiosny!!!

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Chłop śpi a jemu rośnie...

Nic bardziej mylnego!No! Może rosną obawy o plony z tegorocznych zasiewów oziminy.Dobrze nie jest,bo od 19 sierpnia nie było prawdziwego deszczu.Popadało jedynie pod koniec września i na początku października,ale opady porównywalne były do jesiennych mgieł,więc wschodom zbóż niewiele pomogły.Ponadto część zbóż porosła w kłosach,więc materiał siewny nie był pierwszej klasy.
W naszym rejonie rolnicy sieją  przed/po  Rożdiestwo Prieswiatoj Bohorodicy(Narodzenie Najświętszej Bogurodzicy) obchodzonym 21 września wg kalendarza gregoriańskiego.Zboża posiane wcześnie "przeją"(tak to u nas nazywają), gdy na nie zmarzniętą ziemię spadnie duża ilość śniegu."Wyprzenie" czy pleśń śniegowa...? jak zwał tak zwał,ale plony mniejsze...

Zboża zostały zaprawione zaprawą od pleśni śniegowej i posiane 2 października.
Do 1 listopada tyle urosły...
Pszenżyto.
  
Żyto.



Żyto sąsiada posiane przed 21 września.



4 grudnia Chłop obejrzał uprawy i powiedział:-nigdy więcej nie zrobię takiego eksperymentu,że będę siał tak późno!

Ozime zboża będą"sadzone" i kombajn zapewne nie będzie miał co robić...
Pszenżyto z 4 grudnia





Inna działka z pszenżytem.Od miedzy bardziej zielono i tak powinno mniej więcej wyglądać całe pole...


Żyto  z 4 grudnia

Dziki  nałogowo  niszczą uprawy.To wygląda niewinnie,ale dziki potrafią przyczynić się do spadku plonów.
Cóż...mieszkamy na terenie Puszczy Mielnickiej...Zresztą widać na fotkach,że każde pole okala las.



Widok często spotykany w tym roku.Łubin dojrzał bardzo późno.Na areał ok 1 ha łubinu nie dało się znaleźć chętnego do koszenia.Bo kto chce odpalać kombajn przy dzisiejszych cenach oleju napędowego ?


Chyba nikt,bo łubin jeszcze rośnie,a Chłop "śpi" zamiast go na zimę przyorać.
Albo tak sobie kalkuluje...

Więc Chłop śpi a jemu rośnie  to czysta ironia albo i sarkazm...

A mój Chłop z sarkazmem mówi :dzisiejszy deszcz powinien padać 2 miesiące wcześniej...

środa, 12 października 2011

Oznaki zbliżającej się zimy...?

Obserwuję w tym roku zwierzaki z mego podwórka i wydaje mi się,że są nie nażarte jak nigdy.Określenie jakiego użyłam najbardziej odzwierciedla to co widzę!Naprawdę są nie nażarte!!!
Zarówno psy i koty pochłaniają każdą ilość jedzenia jaką otrzymają.Krowy pędzone z pastwiska skubią po drodze co się da:trawę,gałązki czarnego bzu,zboże u sąsiada ;).W akcie desperacji jedna z krów potrafiła wywrócić kawałek płotu,by się pożywić moimi warzywami z ogródka(ucierpiały por i seler).Dzięki krowom i kury się żywią;).Gdy tylko krowy wchodzą na podwórko część kur biegnie,bo liczy na wyżerkę;)
Wyłapują muchy siedzące na krowach,a my śmiejemy się ,że na naszym podwórku powstał nowy łańcuch pokarmowy;))

Kury oprócz karmy w postaci ziarna,tego co wygrzebią i tego co schwytają na krowach zjadają winogron porastający płot.


Tego najstarsi mieszkańcy wsi nie widzieli!!!
Czy to zapowiedź ostrej zimy?
Czy zapowiedź zimy szybko zbliżającej się?

Pożyjemy-zobaczymy ;)

poniedziałek, 12 września 2011

Szczęśliwe narodziny!

Dziś ok 5.10 urodził się piękny i zdrowy członek naszego stadka.Urodził się cicho i bez problemu w czasie gdy doiliśmy krowy.Ma dwie białe skarpetki i dwa białe podkolanka.Sam jest czarny jak noc.
Mama i syn mają się dobrze! I chociaż stoi na szeroko rozstawionych tylnych nogach, nie obejrzymy się jak będzie brykał :)))

środa, 7 września 2011

Wstępnie...

Tak sobie pomyślałam,że muszę mieć porządek;a chcąc pisać i o tym co do głowy mi przychodzi(i mądre i  niemądre) ; i o tym co się dzieje w piwniczce lub w kuchni ; i o tym co na moim wiejskim podwórku; i wrzucając ciekawe zdjęcia z telefonu lub aparatu "dobabiam 2 blogi"
UFF!!! Jaki rozmach!

Wkrótce napiszę o moim wiejskim podwórku.Tylko czasu mi trza!