Obserwuję w tym roku zwierzaki z mego podwórka i wydaje mi się,że są nie nażarte jak nigdy.Określenie jakiego użyłam najbardziej odzwierciedla to co widzę!Naprawdę są nie nażarte!!!
Zarówno psy i koty pochłaniają każdą ilość jedzenia jaką otrzymają.Krowy pędzone z pastwiska skubią po drodze co się da:trawę,gałązki czarnego bzu,zboże u sąsiada ;).W akcie desperacji jedna z krów potrafiła wywrócić kawałek płotu,by się pożywić moimi warzywami z ogródka(ucierpiały por i seler).Dzięki krowom i kury się żywią;).Gdy tylko krowy wchodzą na podwórko część kur biegnie,bo liczy na wyżerkę;)
Wyłapują muchy siedzące na krowach,a my śmiejemy się ,że na naszym podwórku powstał nowy łańcuch pokarmowy;))
Kury oprócz karmy w postaci ziarna,tego co wygrzebią i tego co schwytają na krowach zjadają winogron porastający płot.
Tego najstarsi mieszkańcy wsi nie widzieli!!!
Czy to zapowiedź ostrej zimy?
Czy zapowiedź zimy szybko zbliżającej się?
Pożyjemy-zobaczymy ;)